Nie było mnie. Przyznaje. Czas mi się kurczy i nie wiem nawet za co się zabrać... teraz jestem w Olsztynie. Zamierzamy korzystać z naszego kortowskiego święta. Jak na razie przedstawiam wam DIY kolczyki, z których jestem cholernie dumna! Dreamcatchery, trochę hipisowskie. Podobno wyglądam w nich jak pokahontas! Są długie, a piórka świetnie łączą się z włosami.
5/18/2012
5/15/2012
drzewa i ich zamarznięte ścięgna
Można sugerować i się do tego nie przyznawać. Można kokietować i wprowadzać intrygi, ale te z serca, a nie ze złości. Można mieć nadzieję na coś zupełnie innego. Ciężko się przyznać, że trzeba kłamać, po to by nie utopić myśli tam, gdzie topiło się smutek. A jeśli trzeba udawać, bo nie jest się pewnym na czym się stoi? To chyba jedna z tych sytuacji, gdzie wyjścia nie znajdziesz tak łatwo.
Niżej zdjęcia mojego przystojniaka, który ostatnio robi największy szał na ulicach. Mój mały hipis:
Etykiety:
AboutMe
5/14/2012
let me tell you
Pozwól, że coś Ci powiem. Humor mam wyjątkowo dobry, a nadal czuje się jak... idiotka, która nie potrafi dostrzec swojej głupoty. Mów mi o ścianach, murach i dystansach. Mów, że nie istnieją, a ja mam zwidy. Zawsze je mam. Nigdy, przenigdy w całym moim życiu nie postąpiłam poprawnie i zgodnie z regulaminem. Bo to głupie, tak jak ja jestem głupia.
Co u mnie? Obcięłam włosy. Kolejny totalny spontan. Niedawno byłam na Avengersach 3D w kinie. Pełna sala, a jak jak zwykle przysnęłam. Po krótkiej drzemce film wydaje się o wiele ciekawszy. Teraz jestem nastawiona na nowość z mistrzem Deppem. Jak nie w kinie to w domu, ale muszę to obejrzeć!
Fotografowała Justyna Gawlik.
5/13/2012
desert
Chowasz siebie. Brudne klawisze starego pianina. Przedpołudniowe słońce za oknem. Cicha melodia spod palców. Opierasz się o próg ze smutkiem w oczach. Sprytne. Potem... Karuzela. Ta największa i najszybsza... i promyki przepuszczone przez pryzmat. Słońce to samo - przedpołudniowe i nie tak ostre jak mogłabym stwierdzić. Próbuję o tym nie myśleć. Staram się, ale jeśli się staram to znaczy, że coś jednak siedzi w mojej głowie. Potem... pomyślne sny gdzieś uciekają. Chowają się za kuloodpornymi szybami. Biały kołnierzyk na pustyni i nad wodą. Ugrzecznione skrajności. Słońce już inne. Niższe, słabsze, jakby trochę bardziej smutne. Czuję, że mogłabym grywać na tym pianinie, przechodzić przez ulicę, jeść watę cukrową i stracić przy tym głowę.
Fotografował Krzysztof Starski
5/10/2012
Land.
Nie ma się czego bać. Nie ten charakter, nie ten, który moi się buki i dzieci w parkach. Nade mną piękna pogoda, ale ja wiem co się chowa za nią. Co wisi wyżej i przecieka przez chmury, których nie ma. Co jest waszym słońcem. Ja nie lubię empatów, chociaż lubię się poużalać. Nad sobą. Ze sobą. Nie lubię motywować. Nie chce motywować. Nie motywuję.
Etykiety:
AboutMe
5/09/2012
health
Kilka postów temu pytałyście co robię, że mam tak zdrowe włosy. Teraz możecie o tym poczytać:
Od kiedy obcięłam włosy 'na prosto' łatwiej mi o nie zadbać. Łatwiej podciąć zniszczone końcówki, poza tym wyglądają zdrowiej, a to, że przez to bardziej się plączą - swoją drogą. Przyznaje, jestem chora na punkcie włosów. Tak, to już choroba, żadna mania czy obsesja. Wypróbowałam tyle sposobów na wzmocnienie, że mogłabym chyba uczyć tego w szkole. Maseczki, serum, olejki, odżywki, zamykanie łusek przez zimną wodę, masaże, podcinanie. Teraz w porównaniu do kiedyś, nie robię praktycznie nic. Co jakieś 3 miesiące potraktuje je farbą (teraz utleniaczem), czasem prostuję, lokuję. Ale za to regularnie co 2-3 miesiące podcinam końcówki i dosyć często piję surowe jajka. Wiem, że to obrzydliwe, ale mi zaczęło smakować, poza tym nie ma to jak naturalne wzmocnienie. Kiedyś robiłam maseczki z jajek i olejku rycynowego, teraz nie mam na to czasu...
5/08/2012
sport?
Humor bezpłciowy. Chyba powoli przeczuwam, że mnie coś przytłoczy. A nawet już wiem co. Sesja. Studia. To będzie ciężki czas. Bo sesja na półrocze była jak pikuś. Dosłownie. Wracając jeszcze do sesji z Robbiem, nie udało nam się skorzystać z drugiej opcji stroju, jaki przygotowałam. Niestety wieczorem było już chłodno. Za to, na szybko skombinowaliśmy coś nowego. Wydawać by się mogło, że lekko na sportowo.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





